Amelia Trzaska
Majka i Bożonarodzeniowe życzenie Rozdział 1
Pewnego dnia obudziłam się bardzo wcześnie. Było jeszcze ciemno, a za trzy dni miało być Boże Narodzenie.
n
Okazało się, że nie tylko ja się obudziłam. Mama też już wstała, więc zeszłam do niej i zjadłam śniadanie. Potem wróciłam do pokoju i usiadłam do biurka. Przez okno było widać jak wschodziło słońce. W ten zimowy poranek śnieg wyglądał przepięknie.
n
Na święta chciałam dostać rena, ale to tylko marzenie.
n
Z nudów ułożyłam wierszyk o moim piesku Lunie. Brzmiał on tak :
To jest mały psiaczek,
Świąteczny rozrabiaczek.
Na imię ma on Luna,
I biały jest jak kuna.
Śpi on przy kominie,
I huśta się na linie!
Potem ubrałam kurtkę i wyszłam na dwór. Zamierzałam dzisiaj dokończyć rena przy moim igloo ze śniegu. W ogrodzie zobaczyłam, że renifer jest już zbudowany. Igloo też wyglądało o wiele lepiej niż wczoraj.
0 komentarze
♦ Dziękuję za każdy miły komentarz - jest on dla mnie więlką motywacją
♦ Jeśli chcesz, abym odwiedziła Twojego bloga, napisz link do niego w komentarzu